Ona TRI trenuje

Archiwum: lipiec 2012

DSCF6075_Gc_big.jpg
sprzęt

But(y) z Lidla

Pierwsze wrażenie było zadowalające. Wyraziłam się w superlatywach o butach Crivit z Lidla.(kilka słów o tym w SportGuru) Wygodne, komfortowe, miękkie, lekkie i wizualnie zadowalające. Cenowo bardzo przystępne. Zdążyłam wypowiedzieć się, że bardzo porównywalne wygodą do Nike Pegasus 28 i... poległam w swojej ocenie. A może buty poległy? czytaj dalej

DSCF6120_f3_big.jpg
sprzęt

Compressport

Wystarczy powiedzieć nazwę, a dalej tłumaczyć nie trzeba. Odzież kompresyjna ma swoich zwolenników i przeciwników. Do których ja będę należeć? Zakupiłam po dłuższym okresie chodzenia, wypytywania, poszukiwania różnic między zwykłymi podkolanówkami, nogawkami, firmami. Kolorystycznie pokierowała czytaj dalej

DSCF6122_8Y_big.jpg
mix

tea time

Moje bieganie zaczęło robić się trochę zbyt tłoczne dla mnie i moich myśli. Do niedawna nie miałam problemu z bieganiem, myśleniem, wyciszaniem, resetowaniem, słuchaniem muzyki, fałszowaniem, dyszeniem, tempem, dystansem. Wychodzę raz - po prostu mi się nie chce i stwierdzam, że przecież to jest ... NUDNE.Że co?! Zaraz, zaraz. Tak nie może być. Należałam do tych, którzy nie uważali, że biegani... czytaj dalej

trening

grzybo-bieganie

Odkąd pojawiły się jagody i grzyby, przeplatam swój trening robieniem wybiegania czy wyjeżdżenia ze zbieractwem. O odganianiu much i komarów nie wspomnę. Wyjeżdżenia. Po kilkadziesiąt kilometrów, by oderwać się od rzeczywistości, by objechać wszystkie grzybowe miejsca. Nawet dwa razy dziennie. Kółka po piaszczystych wertepach, leśnych ostępach, między kałużami i korzeniami. Średnio 20km, by za... czytaj dalej

Klagenfurt IM

Klagenfurt - wspomnienie

  To już prawie dwa tygodnie, a wydaje się, jakby było wczoraj... Wspaniale wspominam chwile spędzone pośród austriackich gór i tysięcy ironmanów. Powrót do rzeczywistości? W żadnym razie! Sporo pracy przy tekstach i zdjęciach IM Austria, a tu za chwilę Susz i czytaj dalej

Klagenfurt992_x_660_mT_big.jpg
Klagenfurt IM

Klagenfurt - zwiedzanie

Okazało się, że nie będzie więcej przygód lotniczych i szczęśliwie dotarłam do gorącego, austriackiego miasta. Szybkie pozostawienie bagażu, przebranie w bardziej odpowiedni, letni strój i udałam się na zwiedzanie. Miasto w sobotnie popołudnie nie należało raczej do specjalnie zaludnionych. Sprawująca nade mną pieczę Patrycja, opowiedziała, że Austriacy mają to do siebie, że kończą wcześniej p... czytaj dalej