Ona TRI trenuje

jedzenie

Kotlety vege 2 - buraczki, marchew i kilku innych znajomych

Zostały rozgniecione ziemniaki. Oczywiście jak są zimne, to prawie do niczego się nie nadają. A kopytka, kluski czy podsmażane jako kotleciki... ile można i kto będzie się z małym dzieckiem na ręku w takie coś bawił?

Wstałam rano i po zalaniu owsianki stwierdziłam, że mogę zetrzeć kilka warzyw i zrobić sobie na obiad kotleciki, których bazą nie jest tym razem kasza, a gotowane ziemniaki.

Zanim owsianka napęczniała, ja miałam gotowy warzywny cukierek.

kotlet4.jpg

Składniki:

  • surowy burak
  • surowa marchew
  • surowa pietruszka
  • około szklanki (może więcej) ugotowanych ziemniaków
  • przyprawy: pieprz, sól, garam masala, papryka słodka, ostra, majeranek
  • ząbek czosnku
  • garść pestek dyni
  • bułka tarta
  • oliwa z oliwek

Na tarce ścieramy buraczka, marchewkę i pietruszkę. Łączymy z rozdrobnionymi ugotowanymi ziemniakami. Dodajemy wyciśnięty czosnek i przyprawy oraz pestki. Mieszamy ręką i dodajemy tartą bułkę, żeby uzyskać konsystencję plastycznej masy. Oliwa z oliwek odrobinę i formujemy kulkę czy ala klops. Wstawiamy do lodówki, żeby smaki przeniknęły.

kotlet5.jpg

Są dwa sposoby na smażenie: na patelni grillowej, na którą kładziemy papier do pieczenia i po 10-15 minut z każdej strony. Lub w piekarniku 180-200'C również na pergamin i po 10-15 minut z każdej strony.

Smacznego!